Leczenie mężczyzn

Naprotechnologia całościowo obejmuje płodność małżeńską. Jeżeli kobieta ma problemy z zajściem w ciążę, szukając rozwiązania, rozważa się także udział w tym czynnika męskiego.

Do przyczyn występowania czynnika męskiego należą m.in.:

 

  • niedobory testosteronu,
  • zaburzenia hormonalne związane z zakłóceniem działania przysadki mózgowej i podwzgórza, trzustki lub tarczycy,
  • zaburzenia chromosomalne (nieprawidłowy kariotyp),
  • niedrożność lub brak nasieniowodów, stany zapalne i pourazowe w ich obrębie,
  • choroby ogólnoustrojowe leczone lekami upośledzającymi działanie jąder (np. choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, niektóre leki hormonalne, leki obniżające ciśnienie, niektóre antybiotyki),
  • choroby przebiegające z wysoką gorączką (jeśli była to jedyna przyczyna pogorszenia wyników obserwowana jest poprawa jakości nasienia, zwykle po ok. 6 miesiącach od ustąpienia gorączki),
  • infekcje wirusowe i bakteryjne,
  • urazy mechaniczne,
  • hypogonadyzm,
  • choroby autoimmunologiczne (np. niektóre alergie),
  • podwyższona temperatura w mosznie (np. wnętrostwo), zbyt obcisła bielizna, dużo czasu spędzanego w pozycji siedzącej, w tym np. wielogodzinna praca z laptopem trzymanym na udach,
  • kontakt z czynnikami toksycznymi.

 

Naprotechnologia oferuje leczenie czynnika męskiego w szczególności środkami farmakologicznymi lub przy pomocy interwencji chirurgicznej w układzie urologicznym. W przypadku, gdy źródłem problemów jest nieprawidłowe funkcjonowanie przysadki, czyli niedostateczne pobudzenie czynności jąder, stosuje się terapię hormonalną.

Jednocześnie trzeba przypomnieć i podkreślić, że poza naprotechnologią zwykle wyolbrzymia się tzw. czynnik męski. Do zapłodnienia potrzeba dobrej komórki jajowej, dobrego śluzu szyjkowego oraz dobrego plemnika. Jak widać, dwa z trzech elementów leżą po stronie kobiecej. W nasieniu może być bardzo mało plemników o poprawnej morfologii i ruchach, niemniej jeśli w kobiecym organizmie jest dobry śluz, to u większości par może dojść do zapłodnienia. Wyniki "czynnika męskiego" muszą być skrajnie złe (np. w badaniu nie dostrzega się ruszających się plemników), żeby można a priori mówić, że jest istotny. Wynika to z doświadczeń naprotechnologów. Wiele par leczących się w czasie ostatnich dziesięcioleci, u których notowano obniżone wartości "czynnika męskiego" odnotowywały ciążę bez ingerowania w organizm mężczyzny.

Jednocześnie warto zauważyć, że istnieje hipoteza, która w niektórych środowiskach medycznych lub psychologicznych ma rangę wyznawanego poglądu, że to tak naprawdę organizm kobiety jest w zdecydowanej większości odpowiedzialny za ciążę. Niektórzy podpierają to "ewolucyjnym przystosowaniem". Nie wchodząc w szczegóły zauważmy, że mężczyzna zapładnia kobietę jednym aktem seksualnym. Kobieta następnie jest przez 38 tygodni w ciąży, przez następne 12 miesięcy karmi dziecko piersią, przez kolejne 2 lata jest dla dziecka najbliższym człowiekiem. A zatem jedno współżycie może dla niej okazać się zdecydowanie bardziej psychicznie i fizycznie wymagające w przyszłości. Organizm może to przeczuwać. Jeśli zatem warunki są niesprzyjające (np. kobieta nie czuje się bezpieczna przy mężczyźnie, bo wyobraża sobie, że on może od niej odejść), to organizm może wyzwalać albo pomagać takim mechanizmom, które będą blokowały możliwość zapłodnienia.

UWAGA! To nie tylko hipoteza: Przejdźmy do doświadczeń. Naprotechnolodzy mówią o dość częstych przypadkach par, które przychodziły do nich i już na wstępie deklarowały, że chodzi o stwierdzoną niepłodność po stronie mężczyzny. Po głębszym badaniu okazywało się, że faktycznie parametry nasienia męskiego są znacznie obniżone, ale bez żadnej ingerencji w organizm mężczyzny po nauce samoobserwacji cyklu i ewentualnie po leczeniu kobiety dochodziło do poczęcia. Takie przypadki wzbogacają rozumienie tematu. Zdarzają się przypadki par, u których "czynnik męski" jest kluczowy dla powodzenia zapłodnienia a jeszcze częściej zdarzają się pary, u których czynnik męski - pomimo obniżonych parametrów - nie jest przeszkodą do poczęcia.

Korzystamy z plików cookies. Aby wyłączyć to powiadomienie wystarczy kliknąć na napis.